Pokazywanie postów oznaczonych etykietą warsztaty kulinarne. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą warsztaty kulinarne. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 23 czerwca 2019

Burrata - moja miłość !





Najprostsze rozwiązania są najsmaczniejsze.
Burrata, moja miłość tu z pomidorkami czereśniowymi i bazylią 😍
Jeśli jeszcze nie mieliście okazji jej spróbować, to czas to nadrobić 😉
Dopełnieniem może być podpieczony chleb przeciągnięty czosnkiem ! Mniam !!

poniedziałek, 3 czerwca 2019

Toskańskie białe drogi









Pinzimonio

Il pinzimonio di verdure, to surowe warzywa z oliwą. Kolorowe i proste co nieco na ząb 😉 
Wersji tej przekąski (antipasto) jest tyle ile gospodyń, domów i gustów smakowych przede wszystkim. 
Nie chodzi mi jedynie o warzywa, bo tutaj wykorzystuje się wszystkie, które można jeść na surowo jak marchewka, ogórek, papryka, seler naciowy, rzodkiewka, fenkuł, karczoch, ... itd. Zaszaleć można również jeśli chodzi o samą oliwę. No właśnie niby oliwa, a takim prostym rozwiązaniem nie da się wszystkich zadowolić 😉! Zdarza się, że ktoś dodaje tylko sól, ktoś sól i pieprz, ktoś inny sok z cytryny, ocet, a jeszcze inny ocet balsamiczny.
Stąd właśnie pomysł podawania przystawki : jeden duży półmisek na warzywa i małe miseczki na oliwę ... niech każdy robi sobie co chce ! W wersji finger food można spotkać warzywa pokrojone w słupki i podawane np. w szklankach. 
W naszym domu lubimy to samo (przynajmniej jeśli chodzi o oliwę do pinzimonio 😂😂😂) stąd jemy z „jednej michy” !
Świetny pomysł jak nie mamy pomysłu na coś do zjedzenia 🤪

czwartek, 15 listopada 2018

Cecina - toskański street food

Cecina - toskański street food. Do Toskanii przywędrowała przed wiekami z Ligurii.
To jedno z najprostszych, a zarazem najpyszniejszych dań, które niestety odkryłam zbyt późno 😉
Znane głównie na wybrzeżu, ale możecie go spróbować również w Lukce.
Jego wykonanie jest bajecznie proste, a jeśli dodam, że danie jest bezglutenowe, to pewnie wielu się na nie skusi.
Podam Wam przepis z którego korzystam.
Otóż wystarczy połączyć 200 gr mąki z ciecierzycy z 600 ml wody, dodać szczyptę soli ok. 6 gr i 4 łyżki oliwy. Wszystko wymieszać i odstawić na minimum 2 godziny. Po tym czasie rozgrzewamy piekarnik do 250 stopni i wsadzamy do niego puste naczynie w którym będziemy zapiekali nasze danie. W momencie kiedy forma (najlepiej płaska) będzie już bardzo rozgrzana wlewamy do niej odrobinę dobrego oleju np. słonecznikowego i wylewamy (wcześniej jeszcze raz wymieszać) masę. Powinniście wtedy usłyszeć charakterystyczne skwierczenie. Czasami widać jak masa ścina się jak jajecznica. Cecinę należy piec ok. 20/25 min w piekarniku statycznym.
Taki, jak mówią Włosi „tort na słono” można jeść zaraz po upieczeniu lub na zimno zw świeżo mielonym pieprzem. Ja lubię cecinę w każdej postaci, ale nam najbardziej smakuje tę ze świeżą cebulką. Wtedy należy ją dodać do masy w ostatniej chwili przed włożeniem do piekarnika.
Jeszcze jedna ważna rzecz, wodę należy wlewać do mąki stopniowo.

Buon appetito !

poniedziałek, 16 kwietnia 2018

Po drugiej stronie

Nie ukrywam, że widząc swoje warsztatowe grupy, tą Waszą ciekawość, chęć poznania i nauczenia się czegoś nowego, sama mam ochotę, chociaż przez chwilę być po drugiej stronie. Nie jako organizator, ale uczestnik. 
Ze względu na przeróżne okoliczności nie mogę sobie pozwolić na dłuższy wypad, ale na parę godzin, czemu nie ? 
Kilka tygodni temu nadarzyła się taka okazja. Do Pistoi, na poprowadzenie kilkugodzinnego kursu kulinarnego, przyjechała znana toskańska foodblogerka i autorka wieku książek kulinarnych. Rodowita Włoszka z Toskanii, żeby nikt nie miał wątpliowści 🙂
Moi szefowie kuchni to też Toskańczycy, zawsze to podkreślam. Prawdę mówiąc nie chciałabym żeby polskich dań w Polsce, uczył mnie Włoch.

Wracając do kursu w którym brałam udział. 
Otóż tematem przewodnim zajęć był makaron.
Zrobiliśmy makaron jajeczny (toskański) który wykorzystany był do lasagne i tortelli jak również pici (tylko mąka z wodą), które zjedliśmy z toskańskim sosem ragù.

Miła atmosfera, ciekawi ludzie, wymiana ciekawostek i przepisów, na codzień strzeżonych w rodzinnych sejfach !
Kuchnia i wspólne gotowanie łączy ! 
Sztuka kulinarna staje się nowym międzynarodowym językiem. Fenomen toskańskiej kuchni, na kilka godzin skrzyżował drogi Niemki, Amerykanki, Polki i 5 Włoszek i jednego Włocha. Na 9 uczestników to spory odsetek cudzoziemców , prawda ?
Teraz pewnie zastanawiacie się dlaczego, ja, organizatorka warsztatów, same się na nie zapisałam ?
Nie żebym nie umiała gotować, chociaż jeszcze przede mną wiele nauki, nie żebym nie miała co zrobić z wolnym czasem, bo tego ciagle jak na lekarstwo.. po prostu zainwestowałam w siebie 😉

To, że od 5 lat organizuję w Toskanii warsztaty kulinarne nie znaczy, że wszystko wiem o toskańskim gotowaniu i że nic mnie już nie zaskoczy. Doszłam do wniosku, że im bardziej zagłębiam się w tym temacie, tym bardziej mnie wciąga. Historia kuchni, ewolucja dań, różnorodność tych samych potraw. Mogłabym tak godzinami...
Oprócz nowych ciekawych przepisów, poznania interesujących ludzi, mam możliwość podpatrzenia organizatorów. Takie obserwacje bardzo mi pomagają, inspirują...

Dodam, że za miesiąc ruszają kolejne warsztaty kulinarne z VisiToscana. Nie zdążyłam nawet ogłosić terminu, a miejsca już były wyprzedane. Wiem, że uczestnicy, podobnie jak ja, już przebierają nogami 😉









czwartek, 12 października 2017

Nie ma to jak dobra zabawa :)

Wspólne gotowanie, biesiadowanie, zakupy na rynku w Pistoi, a przede wszystkim doskonałe towarzystwo! 
Jest nam dobrze w Toskanii 











Jesienne warsztaty kulinarne


Kilka zdjęć  i cudowne wspomnienia z warsztatów kulinarnych sprzed dwóch tygodni. Udało się nam odwiedzić San Gimignano i wpaść na degustację do Dario Castagno. Korzystaliśmy z pięknej słonecznej pogody! 
To były wyjątkowe warsztaty 






















Warsztaty kulinarne w Toskanii


Jutro zaczynam kolejne warsztaty kulinarne. To już 19 raz kiedy będę miała przyjemność, wspólnie z Elizą i Alberto, zdradzić Wam, tajniki kuchni toskańskiej. Nie obejdzie się bez wycieczki do Chianti, degustacji wina, szaleństwa na ryneczku w Pistoi, a przede wszystkim cudownych godzin spędzony w kuchni !!!

Już wszystko gotowe 
Cieszę się bardzo, bo wśród 8 uczestników, będą aż 3 pary