Jest nam dobrze w Toskanii
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą warsztaty. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą warsztaty. Pokaż wszystkie posty
czwartek, 12 października 2017
Nie ma to jak dobra zabawa :)
Wspólne gotowanie, biesiadowanie, zakupy na rynku w Pistoi, a przede wszystkim doskonałe towarzystwo!
Jest nam dobrze w Toskanii
Jest nam dobrze w Toskanii
wtorek, 11 grudnia 2012
Warsztaty plastyczne i fotograficzne jak z filmu...
"SZEPTY WIELKIEJ SZTUKI"
czyli
Warsztaty plastyczne i
fotograficzne
od 27.04 do 4.05.2013
Po wielu
zmaganiach, setkach telefonów i maili, a nawet interwencji u przełożonych, udało się nam, nadać konkretnego kształtu, wiosennym warsztatom
artystycznym. Tym razem naszą wyobraźnię rozbudziło wyjątkowe miejsce. Sant'Anna in Camprena, w Val d'Orcia. Stąd na wyciągnięcie ręki najsłynniejsza toskańska kapliczka, Vitaleta.
| Kapliczka Vitaleta, zdjęcie M. Matyjaszczyk |
Znane są już Wam
zapewne, warsztaty z rysunku i malarstwa, prowadzone przez Małgosię Matyjaszczyk (więcej zdajdziecie na jej blogu, w kategorii warsztaty),
ale zupełną nowością w ofercie VisiToscana, są warsztaty fotograficzne. Jest to odpowiedź na powracające pytania, właśnie o tego rodzaju warsztaty. Wielu,
zarówno moich jak i Małgosi czytelników, zainteresowanych jest nie tyle samą
techniką fotografowania, ale głównie kompozycją czy chociażby ustawieniem
światła. W tej kwestii, zaufałam Małgosi, która poleciła mi Monikę Zawadzką. Monikę, miałam przyjemność poznać osobiście w
lipcu. Bardzo przemiła i pełna życia osoba! Poza tym, jest doświadczonym pedagogiem, ale,
co ważne i artystką, z bogatym życiorysem zawodowym, także fotograficznym. O tym najlepiej się przekonacie przeglądając jej portfolio.
Założeniem warsztatów będzie nauka fotografowania bez względu na posiadany
przez uczestnika sprzęt. Wiadomo, Toskania to mekka fotografów, gdzie się nie
obejrzysz piękne krajobrazy, samotny cyprys czy falujące łany zbóż... można
pstrykać i pstrykać. Ale można zrobić to przecież jeszcze lepiej, nieprawdaż?
![]() |
| Zdjęcie: Monika Zawadzka |
Małgosi nie muszę Wam przedstawiać...
Poprowadzi tym razem warsztaty rysunkowe, a dla chętnych może i malarskie. Oprócz tego,
dołączy do nich jeden wykład z historii sztuki, oczywiście o Sodomie (skoro już
będziecie sąsiadować z jego freskami).
| Freski Sodomy, zdjęcie: M. Matyjaszczyk |
Oj, będzie się działo! Wiemy jakie
Małgosia potrafi robić wykłady! A, że są bardzo ciekawe to słucha się ich z
czystą przyjemnością. (Mam wrażenie, że będę pierwszą chętną na warsztaty, ale
jak to często bywa, szewc bez butów chodzi!)
Rzecz do
tanich nie należy, jak napisała to Małgosia, gdyż przy skromnych pokojach, o ciągle klasztornym
charakterze, przy wspólnych łazienkach, ceny za nocleg są bliższe bardziej
wyrafinowanego agriturismo. Ale tutaj przemawia geniusz miejsca i nie ma
zmiłuj! Szerzej i bardzo ciekawie na ten temat poczytajcie u Małgosi.
Łącznie z noclegiem, posiłkami oraz opłatą za warsztaty
przybliżona cena wynosi 800 euro.
Wyjaśniamy, dlaczego nie możemy podać konkretnej ceny. Podczas pierwszych warsztatów okazało się, że od ustalonej kwoty odpadł koszt transportu podczas warsztatowych dni, ten zapewniły sobie same uczestniczki. Dlatego tym razem nie ujmujemy opłaty za przejazdy. Tego typu rozliczenia nastąpią po uściśleniu, iloma i jakimi środkami lokomocji będziemy dysponować. Powyżej 5 osób w danej grupie obniżymy cenę warsztatów.
Wyjaśniamy, dlaczego nie możemy podać konkretnej ceny. Podczas pierwszych warsztatów okazało się, że od ustalonej kwoty odpadł koszt transportu podczas warsztatowych dni, ten zapewniły sobie same uczestniczki. Dlatego tym razem nie ujmujemy opłaty za przejazdy. Tego typu rozliczenia nastąpią po uściśleniu, iloma i jakimi środkami lokomocji będziemy dysponować. Powyżej 5 osób w danej grupie obniżymy cenę warsztatów.
Proszę wziąć pod uwagę,
iż mimo podanych dat, można
przyjechać na warsztaty wcześniej lub dłużej zostać w klasztorze.
Może
się też zdarzyć tak, że warsztaty fotograficzne zaczną się np. o jeden dzień
wcześniej. Warsztaty z rysunku dopiero od 29 kwietnia, ale za to mogą być
przedłużone na życzenie. Na pewno ścisłych dni warsztatowych będzie minimum 5, i
to od rana do wieczora :) Wszystko do ustalenia
(pytajcie!)
Cena zawiera:
Cena zawiera:
- 7 noclegów
- 7 śniadań
- 4 wspólne kolacje
- udział w warsztatach plus niezbędne narzędzia (plastyczne: ołówki i bloki rysunkowe plus niespodzianka; fotograficzne: sprzęt niezbędny do omówienia prac uczestników)
Jeśli chodzi o merytorykę warsztatów to proszę się kontaktować odpowiednio z Małgosią i Moniką (podaję jej stronę na FB). O wszystkie inne rzeczy piszcie do mnie!
Ważna
informacja: ponieważ
Sant'Anna in Camprena, to szczególne miejsce (rezerwowane z dużym wyprzedzeniem)
muszę potwierdzić pobyt do 15 stycznia. Oznacza to równocześnie wpłacenie
zaliczki wysokości 200 euro.
Dodam, że istnieje możliwość przyjazdu z osobą towarzyszącą, wykupienia dodatkowych noclegów, wyboru pokoju z osobną łazienką, itp.
Dodam, że istnieje możliwość przyjazdu z osobą towarzyszącą, wykupienia dodatkowych noclegów, wyboru pokoju z osobną łazienką, itp.
Nie dajcie się długo namawiać...
Zostawicie “przypadkiem” otwarty komputer na tej stronie, może ukochany
lub ukochana “zasugeruje się” i dostaniecie odjazdowy prezent pod choinkę ...
Może warto zaryzykować?
Przecież nikt, nie może zaprzeczyć, że już bardziej toskańsko być nie może :)
niedziela, 13 maja 2012
Warszaty artystyczne czyli niezła spółka!
Warsztaty skończyły się już tydzień temu, ja jednak zajęta nowymi zleceniami, dopiero dziś znalazłam chwilę czasu na opisanie, przynajmniej w telegraficznym skrócie, swoich refleksji.
Do naszych pierwszych wspólnych warsztatów (przypomnę, że trwały od 29 kwietnia do 4 maja włącznie) przygotowywałyśmy się z Małgosią Matyjaszczyk właściwie od początku lutego. Od momentu kiedy w naszych głowach zrodził się taki pomysł, role były jasno podzielone. Obydwie wiedziałyśmy, że nie wchodzi w grę zamiana miejsc... Gosia nie ma, nazwijmy to zgrabnie, "pasji" żeby zajmować się tak przyziemnymi sprawami jak chociażby rezerwacja noclegu a ja z kolei bez "pasji" posługuję się piórkiem i węglem.
Do naszych pierwszych wspólnych warsztatów (przypomnę, że trwały od 29 kwietnia do 4 maja włącznie) przygotowywałyśmy się z Małgosią Matyjaszczyk właściwie od początku lutego. Od momentu kiedy w naszych głowach zrodził się taki pomysł, role były jasno podzielone. Obydwie wiedziałyśmy, że nie wchodzi w grę zamiana miejsc... Gosia nie ma, nazwijmy to zgrabnie, "pasji" żeby zajmować się tak przyziemnymi sprawami jak chociażby rezerwacja noclegu a ja z kolei bez "pasji" posługuję się piórkiem i węglem.
Moim zadaniem było znalezienie odpowiedniego miejsca na ulokowanie uczestników i osób im towarzyszących, zorganizowanie kolacji powitalnej, pożegnalnego pikniku w Giaccherino czy chociażby zwiedzania Florencji z polskojęzycznym przewodnikiem. Czułam się jak ryba w wodzie kiedy wysyłałam maile, dzwoniłam, rezerwowałam... Małgosia zadbała natomiast o "strawę" duchową. Poprowadziła naszych podopiecznych swoimi ścieżkami. W ciągu 5 dni (przeleciały tak szybko!!!) odwiedzili wiele ciekawych miejsc min. Vinci, Certaldo, Lukkę, Pistoję, Florencję, Montecatini, Chianti... Osobiście, od prawie 5 lat jestem pod wielkim wrażeniem jej umiejętności. Powtarzam zawsze, że Małgosia jest kobietą Renesansu! Ma za sobą wieloletnie doświadczenie w zawodzie nauczyciela. Jest w tym niezaprzeczalnie dobra. Nie było sensu ryzykować zamianą :)
Dziś mogę oficjalnie napisać, że nasze pierwsze warsztaty artystyczne były naprawdę bardzo udane. Oczywiście ukłony należą się przede wszystkim naszym zacnym Gościom!!! Chciałabym podziękować Marylce, Lucynie, Danusi, Adeli, Oli, Ani, Agnieszce i Jurkowi. Ja bardzo żałuję, że spędziłam z Wami tak mało czasu. Trzymam Was wszystkich za słowo, że jeszcze się spotkamy, tu w Toskanii.
Oto kilka zdjęć, których autorem jest Jerzy Ropel, mąż Lucynki, jendej z uczestniczek.
Kolacja w agriturismo:
No bistecca alla fiorentina, no party!
Piknik pod piniami:
Bruschette:
Panzanella:
Wszystkie składniki dzielnie posiekane przez moją Mamę, której jestem bardzo wdzięczna za pomoc w czasie trwania warsztatów.
Uczestniczki z Małgosią w plenerach:
Lukka
Greve in Chianti
W zakładce warsztaty artystyczne znajdziecie naszą ofertę na wrzesień.
Gosiaku, dziękuję!
Oto kilka zdjęć, których autorem jest Jerzy Ropel, mąż Lucynki, jendej z uczestniczek.
Kolacja w agriturismo:
No bistecca alla fiorentina, no party!
Piknik pod piniami:
Bruschette:
Panzanella:
Wszystkie składniki dzielnie posiekane przez moją Mamę, której jestem bardzo wdzięczna za pomoc w czasie trwania warsztatów.
Uczestniczki z Małgosią w plenerach:
Lukka
Greve in Chianti
San Gimignano
W zakładce warsztaty artystyczne znajdziecie naszą ofertę na wrzesień.
Gosiaku, dziękuję!
Subskrybuj:
Posty (Atom)









